Patrycja Pendrakowska o zaangażowaniu w Chinach

By Maj 23, 2018news

O zaangażowaniu w Chinach rozmawiamy z Patrycją Pendrakowską, prezes Centrum Studiów Polska-Azja.

1. Czy Chińczycy to ludzie, którzy łatwo angażują się, np. w działania społeczne? Jakie są Twoje dotychczasowe obserwacje?

Trudno generalizować jednoznacznie, odpowiadając, jacy są Chińczycy w takiej czy innej sferze. Na pewno Chińczycy od małego są przyzwyczajeni do pracy w grupie, ale też do silnej rywalizacji, ponieważ tylko najlepsi mają szanse odnieść sukces. To co może dziwić, to zakres w jakim Chińczycy lubią razem ćwiczyć taniec czy gimnastykować się w sporych grupach zbierających się w parkach albo skwerach dużych miast. W pracy Chińczycy często spędzają razem czas, na przykład przygotowując przedstawienia z okazji ważnych wydarzeń – więcej o tym można przeczytać w książce Marka Dzikowicza, która niedługo będzie opublikowana. Nad częścią działań społecznych pieczę sprawuje partia komunistyczna, która za swój cel ma również przeciwdziałanie patologiom społecznym.

2. Co według Ciebie jest głównym czynnikiem, który sprawia, że Chińczycy się angażują? Czy jest to poczucie wpływu, nagroda, a może jakiś inny czynnik?

Wydaje mi się przede wszystkim, jeśli już jesteśmy na poziomie generalizacji, że Chińczycy to przede wszystkim społeczeństwo kolektywne, w którym jednostki są w stanie poświęcić wiele dla zespołu czy grupy, z którą się utożsamiają.

3. W Chinach media społecznościowe wyglądają inaczej niż w Europie. Czy mogłabyś opisać medium społecznościowe, które w Chinach wywołuje najwięcej interakcji?

W Chinach najbardziej popularny jest Weixin, czyli inaczej Wechat. To bardzo zaawansowane medium społecznościowe, bo za jego pomocą można kupować bilety do teatru czy na kolej, a także można sobie nawzajem przesyłać pieniądze. Chińczycy również bardzo chętnie dodają do znajomych osoby, które słabiej znają.